Gdzie przebiega granica konkurencji?
Na powierzchni — zwykła decyzja zarządcza.
W głębi — bardziej złożone pytanie.
Przedsiębiorstwo zintegrowało w swojej strukturze osoby, które wcześniej zostały znalezione, przygotowane i zalegalizowane przez inną firmę.
To nie był otwarty proces rekrutacyjny.
To nie była inwestycja w nowy kapitał ludzki.
To był redystrybucja już ukształtowanego zasobu.
A gdy efekt cudzych inwestycji można przejąć decyzją administracyjną, przestaje to być konkurencją — staje się sygnałem dla rynku o braku gwarancji dla tych, którzy tworzą zasób.